Pedały Shimano PD-M520 test bardzo długodystansowy


Zupełnie nie wiem od ilu lat je mam, wyszło mi mniej więcej, że już 7 sezon. Poczciwe 520-stki nadal służą i myślę, że po wymianie bloków nadal będą służyć.


Maniakom rozbierania wszystkiego co się da odpowiem od razu - nie rozbierałem ich nigdy. Konserwowanie ich opierało się zazwyczaj na porządnym przetarciu ich szmatką (nigdy karcherem) i  wpuszczeniu kilku kropli oleju do łańcucha w newralgiczne miejsca.

Wbrew opiniom krążącym w internecie moje PD-M520 trzymają się naprawdę dobrze. Być może dlatego, że jeżdżę głównie na trochę dłuższych trasach (nie wypinam się co chwila) oraz nie jeżdżę w błocie (kiedyś tak, ale po zmianie opon na Kojaki przestało mi się to podobać). Ale to normalna sprawa, że im bardziej katujemy sprzęt - tym wytrzymalszy (niestety często droższy) trzeba kupić.

PD-M520 kosztują w tej chwili w granicach 85-100 zł, więc za bardzo nie opłaca się kupowanie używanych egzemplarzy, które niekoniecznie muszą być w dobrym stanie. Poważniejsze inwestycje w naprawę tego modelu również nie ma zbyt wielkiego sensu.

Czy poleciłbym te pedały? Tak, tak, tak - zdecydowanie tak! A przynajmniej każdemu kto nie katuje pedałów w ciężkim terenie oraz nie waży więcej niż 80 kilogramów :)
Gdy te w końcu odmówią posłuszeństwa kupię albo takie same, albo skuszę się na jeden z modeli Crank Brothers - ale jedynie ze względu na sporo niższą wagę.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

ale tez mi test, dlugodystansowy opis jak sam test...

Agressiva pisze...

Test jak najbardziej jest długo dystansowy - autor korzysta z tych pedałów już 7 sezon, co oznacza, że są wytrzymałe i wbrew wielu opiniom warto w nie zainwestować - szczególnie jak dopiero rozpoczynamy swoją z SPD.

Ja również je polecam. Mam je od 2 sezonów i nie było z nimi żadnych problemów - co najważniejsze świetnie spisały się na kilku mniejszych i większych wyprawach. Mam nadzieję, że jeszcze mi posłużą :)

Pozdrowerek

Prześlij komentarz