W Łodzi na 20 skrzyżowaniach zamontowano wideodetektory, które mają automatycznie wykrywać rowerzystę dojeżdżającego do skrzyżowania i w miarę możliwości włączyć mu zielone światło.
Niestety, jak widać to na filmiku nagranym przez Wojciecha Makowskiego z fundacji Fenomen - nie wszędzie automatyczne wykrywanie rowerów działa tak jak powinno. Na skrzyżowaniu Żeromskiego z Mickiewicza autor nagrania czekał pięć zmian świateł, czyli około dziewięć minut.
Makowski zapowiada zgłoszenie sprawy do wojewody, jeżeli problem nie zostanie natychmiast rozwiązany. Faktycznie - wadliwe działanie detektorów może spowodować, że po dłuższej chwili czekania na zielone światło - rowerzyści będą przejeżdżać skrzyżowanie na czerwonym świetle i to w niekoniecznie najlepszym momencie.
Ciekawe czy drogowcy naprawią również sygnalizację na skrzyżowaniu Włókniarzy z Teresy, gdzie jeszcze niedawno sygnalizator dla rowerów palił się niezależnie od tego dla pieszych.
A że sygnalizatory nie stoją obok siebie, niektórzy kierowcy sugerując się czerwonym światłem dla pieszych, nie zauważali zielonego dla rowerów.


1 komentarze:
Pełno jest takich przejść i przejazdów bubli.
Co ciekawsze nowe skrzyżowania robione są w ten sam sposób (detekcja na przycisk)
Są też pułapki gdzie można utknąć na wysepce.
Gdzie te buble zgłaszać.
Czy zielone światło nie może się zapalać jednocześnie z zielonym dla kierowców?
Prześlij komentarz